
Patryk ze szczegółami opowiedział adwokatowi o pobiciu w zakładzie karnym w Kamińsku. Jeden strażnik miał dusić go ręcznikiem do utraty przytomności. Drugi miał kopać go po całym ciele. Po telefonie od zaniepokojonej matki mężczyzny prokurator wysłał do więzienia patrol policji. Mieli sprawdzić, czy z 25-latkiem wszystko w porządku. Zostali jednak odprawieni z kwitkiem. Prokuratorskie śledztwo w tej sprawie toczy się nie pod kątem pobicia, a ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy służby więziennej.
#polska