Wiem ze poniewczasie ale uważam ze trener Orlando powinien stracić pracę za to co zobaczyłem w 3 i 4 kwarcie 6 meczu z Detroit.
14 minut bez trafionego rzutu z gry i bodaj 23 niecelne rzuty w tym czasie. Prawie wszystkie to TRÓJKI ! Trójki drużyny która zwykle średnio je trafia. W tym czasie zaprzepaszczona różnica 24 punktów z 2 kwarty ponieważ w całej 3 i 4 kwarcie zdobyli jedynie 19 punktów.
Ja rozumiem że ceglarze byli zamroczeni dobra defensywą Detroit ale od tego jest trener by im powiedzieć coś typu - Macie nie rzucać za 3. Jeszcze raz któryś z was spróbuje rzutu za 3pkt a wyląduje w szatni. Skoro pierwszej piątce zupełnie siadł mental to trener powinien przygotować na ławce drugą piątkę, rozpisać im zagrania. Może są gorsi jako zawodnicy ale po zagrzaniu do walki może będa chcieli coś udowodnić trenerowi. Rozpisać izolacje, siciny pod kosz, zasłony, pickandrolle i mają grać tylko wejścia pod kosz. Nawet jeśli nie trafią to może będzie faul.
I co więcej Detroit właśnie tak grało. Im tez bardzo słabo szło ale ciułali punkty właśnie faulami rywali.
Nie rozumiem jak można płacić mliliony gościowi który totalnych podstaw koszykówki nie zna i pozwala tak ceglić swoim podopiecznym. To on przegrał im ta serię.
https://www.espn.com/nba/game/_/gameId/401869417/pistons-magic
#koszykowka #nba