We wtorek w Przewodowie spadł pocisk. W wyniku eksplozji zginęło dwóch mężczyzn. Istnieje prawdopodobieństwo, że była to rakieta ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. - Czekamy na wyniki dochodzenia - stwierdził rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy Jurij Ihnat. Przypomniał przy tym, że stało się to w chwili, gdy trwał zmasowany atak rakietowy na Ukrainę. - Robiliśmy wszystko, aby ochronić naszych obywateli - stwierdził.
I tu Cię mam ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Nie dziwiło Was, że praktycznie w każdej wypowiedzi szych z zachodu powtarzało się "nadal będziemy w pełni wspierać Ukrainę, wysyłamy nowe zestawy opl, koniec końców winę ponosi Rosja" ?
Jest to oczywisty przekaż, że Ukraina jest niewinna mimo tego, że rakieta była od nich.
A dlaczego? Jest to bardziej opłacalne dla NATO; jeżeli rakieta była ukraińska NATO nie musi wywiązywać się ze swoich "każdy cal" itp. Wykryli, że był to pojedynczy przypadek i aby uniknąć eskalacji woleli zgonić to na działania ukraińskiej opl.
Koniec końców Ukraina i tak jest w pełni zależna od NATOwskiego wsparcia sprzętem militarnym, choć dla samej Ukrainy oczywiście lepsze byłoby bezpośrednie włączenie się NATO dlatego ukraińscy politycy tak mocno podkreślali, że był to atak rosyjski, I najprawdopodobniej tak było ( ͡° ͜ʖ ͡°) dlatego Zełeński tak pewnie się o tym wypowiadał.
Jednak NATO naprostowało Ukraińców, ma podbitkę do wysyłania więcej sprzętu (na pewno nowszych zestawów opl), a więc wszyscy będą zadowoleni.