W związku z brakami w sklepach warzyw i owoców zdecydowałem się poszukać gdzie indziej niż w sklepach sieciowych papryki, znalazłem ją w lokalnym polskim sklepie. Szczena mi trochę opadła jak zamiast 50p za sztukę zawołali £1.5 a u Was jak tam towar, jest czy nie ma? #uk #anglia

Komentarze (12)

@Jason_Stafford duże markety nie chcą akceptować wyższych cen od rolników więc Ci strajkują. Tak samo było z jajkami np.

@Jason_Stafford oficjalna wersja to kryzys pogodowy w krajach z których importują, nieoficjalna to albo co Sorek pisze albo po prostu problemy z importem.


@Mielonkazdzika u mnie w soboty tylko się rozkłada stragan warzywny, poza tym w ogóle nawet nie wiem czy jest gdzieś lokalny warzywniak

@adriano30 ja mam to szczescie ze moje Norwich jest otoczone farmami. A w samym centrum mamy rynek z prawdziwego zdarzenia + kilka naprawde dobrych warzywniakow z owocami i warzywami z calego swiata.

692f6165-69d7-4c33-82ea-2a97f4264f32
a4b4cdb4-268e-4953-9de4-fed809b3d9de
43266510-1e8f-4ea3-95a9-257879769d80

@Jason_Stafford wiem że w proteście jajkowym właśnie dlatego wstrzymali dostawy do sieciówek, bo podwyższali ceny klientom a nie zwiększali wynagrodzenia dla rolników, stąd jest jak jest ¯\_(ツ)_/¯ jak podwyższą ceny to znowu rolnicy zaprotestują, pytanie tylko kto kogo jest w stanie wyczekać

@Marshalist zazdro! U mnie rzucili kilka opakowan 3 paków papryk w Sainsbury, ale pomidorów jak nie było tak ni ma poza polskimi sklepami

Zaloguj się aby komentować