W zasadzie nie pamiętam, kiedy zacząłem interesować się mroczną magią. Zaczynałem jako skromny adept uzdrowień i byłem dość przeciętny. Wykonywałem polecenia mojego przełożonego, uczyłem się i nie miałem problemu ze zrozumieniem podstaw. Nie wybijałem się talentem, celną obserwacją, przełomowymi odkryciami. Byłem odtwórczy. Nie zrozum mnie źle, nie przeszkadzało mi to, nie miałem ambicji stać się drugim Paracelsusem. Im więcej dowiadywałem się o ludzkim ciele, tym bardziej zastanawiałem się, co można z nim zrobić. Jak je zmieniać, ulepszać, degradować. Zacząłem czytać zakazane księgi i, nim się zorientowałem, na jaki grunt wkraczam, opanowałem większość sztuk mocy ciemnych. Tak, stałem się nekromantą... przynajmniej w założeniach definicji. W teorii, jak mówią ludzie. Nie mam na swoim koncie jednak żadnego wskrzeszenia. Jedyne, do czego użyłem mojej wiedzy, to do produkcji kostek do gry, które nasączyłem witalnymi siłami rozlicznych zbrodniarzy z dużymi mięśniami i silną osobowością. Dlatego dają one zwycięstwo wszystkim moim klientom. Ot, cała tajemnica.

Kości z serii Zaklęcia poprowadzą Was ku licznym wygranym, warto więc zaopatrzyć się w nie przed kolejną sesją! A do tego są taniutkie - bo granie w RPGi wcale nie wymaga wielkich sum, a wielkiej wyobraźni.
-> https://rgfk.pl/k/59/akrylowe?q=Seria+Ko%C5%9Bci-Zakl%C4%99cia

#rgfk #gry #rpg #gryrpg #gryfabularne #gryplanszowe #grybezpradu #dnd #dungeonsanddragons #warhammer #planszowki #cthulhu #grybitewne
84a106bf-4c1a-4917-b742-1720ab662b48
dolitd

W zasadzie nie pamiętam, kiedy zacząłem interesować się mroczną magią.


Pewnie od premiery pierwszego albumu Kalibra 44.

Zaloguj się aby komentować