
W samym sercu Beskidów, niedaleko granicy polsko-słowackiej, znajduje się niewielki Tylicz, wieś która skrywa tajemnicę z czasów PRL. Poza wiejskimi zabudowaniami znajdują się tu jedne z największych w Polsce mofet, czyli suchych wyziewów dwutlenku węgla. W latach 60. XX wieku próbowano w tym wyjątkowym miejscu hodować algi słodkowodne, które miały być niezawodnym pożywieniem dla astronautów podczas misji kosmicznych.