W Opolu na żużelku, a gdzie
Kurde, człowiek całe życie chodzi na ekstraligę, przyzwyczajony do cudów na kiju, a tu wystarczy pojechać kawałek i klimat lat 90, aż się łezka w oku kręci. Normalnie wypisz wymaluj klimat jak na Apatorze w 99, ławki pozajmowane kocami dla znajomych, rodziny z dziećmi i kosze z jedzeniem, piwo poukrywane w kocach, ludzie sobie gadają o meczu między sobą, z zawodnikiem można przez płot pogadać o autograf wziąć. Ludzie przychodzą na wzium w lewo dla towarzystwa i ścigania, a nie po sukcesy. No i sam fakt że tor tak blisko, praktycznie czuć podmuch jak przejadą zawodnicy. Ekstraliga może i medialna jest, fajnie się zdobywa medale, ale bananowe warunki odbierają bliskość z zawodnikami i między kibicami. Coś czuję że będę częściej do sąsiadów jeździł na żużelek.
#zuzel #opole
