W #muzeumgier #warszawa z potomstwem. Jezu jakie flashbacki z wakacji nad morzem za szczeniaka, bo tam zawsze były automaty.

Wielkimi 2 złotówkami wycofanymi z obiegu się płaciło..


Uczę dziecko życia: synek nawalaj te guziki nawalaj jakkolwiek nie myśl nawalaj!


#retrogaming #retrogry #arcade #salongier #dzieci #rodzicielstwo #gry

28acbf4b-f4ee-42c2-8efb-6ae349c53762
2971874b-e87d-4c16-812d-8b6e3f335114
c6303959-c5f8-4421-a42a-a2527ebbeec1
143d77d1-5430-4469-bd3f-e74d40e75691
e61d8666-0390-41b9-af21-5b90fe941c54
Opornik userbar

Komentarze (9)

w Mielnie swego czasu "szef" naszego osiedlowego salonu ustawiał się z namiotem i automatami, miałem zniżkę 50%, rowerem z Łaz przyjeżdżałem po książki i popykać w Tekkena...dobre czasy.


albo w Dziwnówku zbieranie butelek po piwie po całej plaży i za zwrot kaucji cała reszta dnia napierdalanie w Art of Fighting

@Opornik przelom lat 80/90, to były czasy że na osiedlu mieliśmy skup opakowań szklanych i makulatury i to płaciło całkiem dobry hajs. A nad morzem to już w ogóle było super bo nie było butelek jednorazowych, piwska schodziło mnóstwo a żeby sklep się zatowarował to musiał skrzynki z pustymi mieć na wymianę. Ludziom na urlopach się nie chciało tego nosić i ja zagospodarowalem niszę. 5 butelek to był żeton, tyle to ja z jednego parawanu miałem.

Kolonie nad morzem i nakurwianie w METAL SLUG. Cały turnus, lacznie z kadra, stał za nami i dopingował, a wiekszosc z dwuzłotówkami, zeby w razie co mozna bylo continue pierdolnac xD

Piekne, k⁎⁎wa, piękne!

Zaloguj się aby komentować