Komentarze (11)

Francuzi mają rzeczywiście diametralnie inne podejście.

Podczas afery z gilet jeune doświadczyłem tego na własnej skórze. Pamiętam że nawet kobieciny ze stołówki namawiały nas do protestów a raz jakaś grupka urządziła pikiete na jednym rondzie. Zatrzymywali wszystkich żeby poczęstować ciastkiem i namówić do przyłączenia się.

@danielzgastronomika stac ich, zarabiaja w euro a ceny maja nizsze jak my nawet jak sie przeliczy a co dopiero jak sie zarabia w eu

@SNCF też, sądzę jednak że bardziej to sprawka mentalności. Rzadko w Polsce zdarza sie by wiele grup zawodowych, społecznych i wiekowych szło pod tym samym sztandarem( strajk kobiety to wyjątek, przyznaję). Wydaje mi sie, właściwie jestem pewien że my Polacy mamy podejście "to i tak nic nie da", "panie to jest mafija, tego już sie nie da zmienić" a Francuzi "należy nam sie i jesli będzie trzeba to wyrwiemy wam ten social/ benefity z gardła"

Zaloguj się aby komentować