Ukończyłem Gothica - potrafi wciągnąć, choć jest drewniany nie tylko pod względem dialogów (chociaż poza Bezim reszta obsady wypadła nawet poprawnie) i działa jak na wpół zdezelowany wartburg. Przez niezbyt telegrafowane ataki, które potrafią złanszotować (dopóki się nie podlewelujesz, ale potem przeciwnicy stają się mocniejsi, więc znowu treba podlewelować, potem znów spotykasz mocniejszych wrogów i tak w koło macieju) potrafi być momentami trudniejsza niż dzieła fromsoftu i często czujesz, że nie jest fair, ale w sumie pasuje to do klimatu kolonii. I guess gdy walka jest jeden na jeden blokowanie jest całkiem op, więc to trochę wyrównuje szanse. Jednak, szkoda, że zrezygnowali z systemu walki jaki był Playable Teaserze, był dużo bardziej angażujący. Z Piranhowym podejściem do levelowania miałem już do czynienia w Risenach i w sumie jest ono spoko, tylko czasami psioczyłem na konieczność powrotu do tego jednego enpeca albo kitrania punktów bo kolejny upgrade kosztuje 40. Samo "drzewko" jest dość uproszczone, mamy z 10 umiejętności (nie liczyłem) i 2 atrybuty, zdrowie wzrasta automatycznie z levelem. Nie podobała mi się mechanika otwierania zamków (ale nie lewelowałem tej umiejętności, może wtedy byłaby mniej wkurzająca). Napewno mogę zrozumieć czemu w naszym kraju Gothic stał się taki kultowy, natomiast katalończykom z Alkimii może zabrakło trochę odwagi w poprawianiu niedociągnięć oryginału, jakby nie chcieli zrazić jego fanów. No i może trochę czasu, żeby wypuścić grę w lepszym stanie technicznym, choć tu przyznaję, że dość szybko wypuścili hotfixy na najbardziej rażące bugi, jednak rzeczy takie jak kiepskie AI przeciwników czy praca kamery w ciasnych pomieszczeniach i pod ścianą oraz crashe (miałem dwa lub trzy) mogłyby zostać podszlifowane, gdyby zdecydowano się trochę opóżnić premierę. Daję siódemkę z minusem na zachętę #gry #rpg #gothic #gothicremake