
PolsatNews.pl
Autorytet
U wybrzeży południowej Kalifornii na zachodzie USA doszło do wycieku około 3 tys. baryłek ropy, która utworzyła długą na ponad 10 km plamę na oceanie. W niedzielę na plaży w mieście Huntington Beach znaleziono martwe ptaki i ryby. Burmistrz miasta Kim Carr określiła wydarzenie jako potencjalną katastrofę ekologiczną.