#tuwim "ZADYMKA"

Senność gęsta jak śnieg i krążąca jak śnieg

Zasypuje śnieżnemi płatkami sennemi

Bezprzyczynny mój dzień, bezsensowny mój wiek

I te ślady bezładnych moich kroków po ziemi.


Jeśli chcę, mogę spać; jeśli chcę mogę wstać,

Siąść przy oknie z gazetą z zeszłego tygodnia

Albo iść w senność dnia – wtedy inny, nie ja,

Siedząc w oknie, zobaczę dalekiego przechodnia.


Czy to dobrze, czy źle: tak usypiać we mgle?

Szeptać wieści pośnieżne, podzwonne, spóźnione?

Czy to dobrze, czy źle: snuć się cieniem na tle

Kołującej śnieżycy i epoki przyćmionej?


Śnieg pierzyną mi legł, wiek godziną mi zbiegł

W białej drzemce, w puszystym przyprószonym spacerze

Bezprzyczynny mój dzień, bezsensowny mój wiek

Składam wierszom powolnym w ofierze.

cf315b90-812f-4f09-ac83-a1dd9af0b164
Heheszki userbar

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować