Hejto.pl

To ja tu to tylko zostawię bo już łapałem luz a tu znowu wkurwiają. Komunikat IPNu.


Pamięć o ofiarach zaczyna się od nazwania sprawców!

Dziś Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej Український інститут національної пам'яті na swojej stronie internetowej opublikował komunikat dotyczący rozpoczęcia prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej. W informacji stwierdzono m.in .: „28 lutego 1944 roku Huta Pieniacka padła ofiarą zbrojnego ataku. Według źródeł archiwalnych, ataku na wieś dokonał oddział niemieckiej policji. Znaczna część mieszkańców Huty Pieniackiej zginęła tragicznie, a sama wieś została spalona”.

Opis ten zrzuca odpowiedzialność za zbrodnię na bliżej nieokreślony „oddział niemieckiej policji”, pomijając ustalenia historyków i prokuratorów wskazujące, że pacyfikacji dokonał przede wszystkim 4. Galicyjski Ochotniczy Pułk Policyjny SS powiązany z 14 Dywizją SS „Galizien”, złożony z ukraińskich ochotników.

Po drugie, komunikat nie wspomina o udziale w zbrodni oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz lokalnych paramilitarnych grup ukraińskich nacjonalistów, które według relacji świadków, współuczestniczyły w otoczeniu miejscowości, identyfikowaniu mieszkańców oraz przeprowadzeniu mordu.

Treść komunikatu wpisuje się w narrację części ukraińskich historyków, którzy zaprzeczają udziałowi Ukraińców w masakrze w Hucie Pieniackiej. Opierają swoje tezy m.in . na twierdzeniach oficera SS i UPA Jewhena Pobihuszczy.

Również określenie, że „znaczna część mieszkańców zginęła tragicznie”, stanowi nieuzasadnione złagodzenie opisu wydarzeń. Huta Pieniacka nie była miejscem bliżej nieokreślonej tragedii wojennej, lecz miejscem masowego mordu na ludności cywilnej. Mieszkańców mordowano w sposób planowy i brutalny. Część zginęła w płomieniach w zabudowaniach gospodarczych lub domach. Ofiarami byli przede wszystkim polscy cywile – kobiety, dzieci oraz osoby starsze. Liczbę zamordowanych szacuje się od 850 do nawet 1100 osób. Dokładna liczba ofiar zostanie ustalona po przeprowadzeniu prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych.

Do tej pory udało się ustalić personalia 634 ofiar.

#dezinformacja #fakenews #RzeźWołyńska #ZbrodniaWołyńska #Wołyń #Kresy #UPA #LudobójstwoNaWołyniu #HutaPieniacka


https://www.facebook.com/share/194XsZWvXq/?mibextid=wwXIfr

334affd0-84b5-468a-887e-fd3beded786e

Komentarze (5)

Ja to mimo wszystko (może naiwnie) wezmę za dobrą monetę, bo płynie z tego ciekawy wniosek - wstydzą się. Nie są dumni z tego co tam się stało, chcą od siebie tę odpowiedzialność odsunąć albo przynajmniej rozmyć. A ekshumacje trwają i dowody będą, Ukraiński IPN bierze w tym udział, więc nie powiedzą że są sfałszowane, tylko trzeba zadbać o ich utrwalenie.

@KsRobag kolego przecież oni robią to samo co ruskie kurwy z Katyniem… to nie Ukraińcy tylko Niemcy byli w UPA i SS Galizien oczywiście.

@KsRobag beda dowody, ktore ukraincy zinterpretuja na swoj sposob. Serio wierzysz, ze bedzie inaczej? Branie mordercow i kolaborantow na sztandary robi im szkode i wspiera ruska propagande. Ja rozumiem, ze szukali swojej szansy na uzyskanie niepodleglosci, ale do ciezkiego chuja ich armia wyzwolencza przeprowadzila zorganizowane czystki etniczne. To nie byly akcje odwetowe, jak w przypadku naszych "wykletych", tylko ludobojstwo.

@Belzebub Jest drobna, może kosmetyczna, ale jednak różnica - ruscy kłamali, żadnych Niemców tam nie było. Ukraińcy robią żałosną manipulację, bo jednostka należała do struktur niemieckich, byłą częścią SS, więc powiedzenie, że była "niemiecka" to nie jest de facto kłamstwo. Teraz pora im tę konstrukcję delikatnie przewrócić.

@KKLKK @Belzebub Jak będzie to nie wiem, ja nie medium. Ale po pierwsze: od walenia pałką nikt jeszcze zdania nie zmienił. A po drugie: to jest proces, tego się nie da załatwić w tydzień, nawet jakbyśmy im atomówką zagrozili i wszyscy Ukraińcy trafiliby jutro do obozów reedukacji to rozpowszechnienie nowego, zrewidowanego poglądu zajęłoby tygodnie, wręcz taki przymus tylko by zwiększył ich niechęć do zmiany zdania. Dajcie ludziom pracować. Pod wpisem Ukraińskiego IPN jest już trochę głosów, niektóre nawet sensowne i wyważone. Nie tak łatwo wziąć odpowiedzialność za coś takiego i z dnia na dzień powiedzieć: Tak, to my, zbrodniarze wojenni. Ja się cieszę, ze ekshumacje trwają, że są postępy.


A z wpisu Ukraińskiego IPN wychodzi panika i bezradność. Już nie można twierdzić, że to nie miało miejsca, niedługo nie będzie można twierdzić, że to nie oni. Powoli i spokojnie, bez pieniactwa.

Zaloguj się aby komentować