Komentarze (1)

Grają i brzmią zawodowo. Co ciekawe, całą dynamikę realizują w oparciu o to, co mają zapamiętane z nut, ponieważ "dyrygentka" nie dyryguje orkiestrą, a jedynie jest metronomem. Zatem nie zmienia tempa (ad libitum), ani dynamiki (piano, forte). To naprawdę dobra orkiestra. Większość czasu trochę smutna, ale bardzo zdyscyplinowana. Natomiast w 25:40, bez tych kapeluszy i bez grzywek i z uśmiechami - złoto. Co ciekawe, łączą szlachetność klasycznego brzmienia i artykulacji z marszowym repertuarem. 10/10

Zaloguj się aby komentować