Takiego kotka mam. Piszczał pod ogrodzeniem i był bardzo wyziębiony. Teraz siedzi już u mnie pod grzejnikiem. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ma zaropiałe oczy i poranione łapki, nie wiem ile ma ale jest bardzo mały. W poniedziałek idzie do weta. Jest za mały aby jeść mokrą karmę, trzeba go karmić strzykawką mlekiem dla kotów (jest od 6 tygodnia i jako karma dodatkowa, ale co innego zostało?) Jakieś rady?




