Takie techniczne pytanie mam do Tomków i Tosiów, kupiłem sobie aparat Olympusa i po sprawdzeniu w menu serwisowym wychodzi, że aparat był używany, zrobiono nim ponad 300 zdjęć, aparat sprzedawany jako nowy, również nie z outletu, robić gówno burze, czy olać? Aparat sprawny, gwara na dwa lata jest. Nie piszę z jakiej firmy, bo czekam co mi odpiszą na maila. Ogólnie trochę niesmak.


#fotografia

Komentarze (6)

@Ramirezvaca gdzie kupiłeś? Ja kupiłem kiedyś u idiotów dysk sieciowy, też jako nówka, wpadam do domu, podpinam, szybki konfig, a tam foty jakiejś rodziny z komuni. Zrobiłem gównoburze, postraszyłem rodo (normalnie takich rzeczy nie robię, ale, że sprzedają dysk ze zdjęciami kogoś, to jest przegięcie) i wymienili mi, tym razem na nowy. Więc, chyba nie będziesz miał problemu.

@Ramirezvaca może to tylko 300 zdjęć, a może 300 zdjęć i 300h video, tego nie wiesz. Ktos kopił, popstrykał i odesłał do 14 dni. Moze się nie spodobał a może upadł. Oczywiście bym najprędzej zwrócił.

@Klamra narazie nie robie gówno burzy, bo posłałem maila a jestem przekupny wychodzę z założenia, że przy dobrej woli obu stron można się dogadać.

@ReheatedCutlet


R – całkowita liczba wykonanych zdjęć


S – licznik zdjęć z lampą błyskową


C – licznik podniesień lustra


U – licznik uruchomień systemu strząsania kurzu z matrycy (SSWF)


V – licznik uruchomień trybu LiveView


B – licznik zdjęć zrobionych z włączoną stabilizacją matrycy

Zaloguj się aby komentować