
Swoją drogą czyżby to było bliżej niż dalej? Ukraińcy przyznają się do posiadania osobowych źródeł informacji na kremlu więc może coś wiedzą. Prawdę mówiąc wolałbym by prowadził Moskowię jak najdłużej by jeszcze bardziej pogrążyć to dziadowskie imperium. Jest on najlepszym gwarantem utrzymania samobójczego kursu z którego nie może się on wycofać z różnych względów. Jakby umarł za szybko bez zaznania goryczy ostatecznej klęski w którą nie wątpię to mógłby stać się mitem (gdyby pożył to by zwyciężył a tak to zmarnowali ...). Najlepiej by było aby upadł po sromotnie przegranej wojnie i ciężkim kryzysie polityczno-gospodarczym albo co się ograniczać - wojnie domowej i upadku dyktatury. Tak by zacząć się zombiakom kojarzyć z bidą i klęską a nie napompowanym do granic absurdu obrazem odnowiciela imperium carów i pierwszych sekretarzy.