@Rincewind
Właśnie myślałem nad NFZ, bo nie spieszy mi się na wizytę, aktualnie radzę sobie, nie jestem zdolny do magika, więc nie ma pośpiechu, ale chciałbym podnieść, chociaż delikatnie, komfort swojego życia.
Kiedyś jakiś Tiktoker mówił, że wydaje większość wypłaty na same leki, a i taka narracja pokrywa się z googlami, że jakies leki nowej generacji są cholernie drogie.
Co do terminów, to psychiatra w mojej okolicy, którego sobie upatrzyłem ma terminy między 60, a 90 dni, także jak na NFZ bez dramatu. Nie wiem co ile na początku są kontrole przy dopasowywaniu leków.