Stadion Olimpijski we mgle o wschodzie słońca. Szukając info o obiekcie dowiedziałem się, że mamy wrocławską drużynę futbolu amerykańskiego.

"Obecnie głównymi użytkownikami stadionu są klub żużlowy Sparta Wrocław oraz drużyna futbolu amerykańskiego Panthers Wrocław." - wiki.


#wroclaw #fotografia #tworczoscwlasna

ed95d4b0-3b1b-4fad-88b3-a06634681aca

Komentarze (14)

@TheLikatesy WUT? Aż musiałem sprawdzić żeby się upewnić jak ten czas zasuwa.

PLFA została założona w 2006 roku (17 lat temu). Skoro grałeś w lidze tak dawno temu to możesz się przedstawiać jako pionier FA w Polsce

A Devilsi i Giantsi połączyli siły aż 10 lat temu... A pamiętam jak chodziłem jeszcze na ich mecze sparingowe

@Mikel nie śmiałbym, prawdziwymi pionierami byli ludzie którzy w tamtych czasach z własnej pasji zakładali kluby, kupowali sprzęt i organizowali PLFA. Pamiętam jak na treningi przyjeżdżał założyciel klubu pickupem, zrzucał stertę sprzętu, kaski, padsy, pachołki itd. Wszystko kupował za swoje, nie było dofinansowań, sponsorzy to patrzyli jak na dzikusów


W tamtych czasach zetknąłem się z amerykańską myślą szkoleniową, mieliśmy wspaniałego trenera z NCAA. Wiele z jego rad i przemyśleń do dzisiaj pamiętam i egzekwuję w życiu.

 Wiele z jego rad i przemyśleń do dzisiaj pamiętam i egzekwuję w życiu.


@TheLikatesy "jak przyjmiesz piłkę to zapierdalaj ile sił w nogach"? rzuć no jakimś cytatem, bo zaciekawiłeś

@GrindFaterAnona jako Safety raczej nie dostawałem takich rad, "nisko na nogach i odcinaj światło". Takie najbłyskotliwsze to miedzy innymi "remis jest jak całowanie siostry" albo "dobre tackle niekoniecznie widać, ważne żeby było je słychać". No i klasyka, to chyba każdy coach z jułesej na świecie powtarza, "Futbol amerykański nie jest sportem kontaktowym tylko kolizyjnym, sportem kontaktowym to jest taniec".

@GrindFaterAnona jak ostatnio przyszedł ksiądz z kolędą, to nisko na nogach biegłem wyłączyć światło ;))


a na poważnie, to napisałem dość ogólnikowo. Chodziło mi o podejście do zawodu, na boisku i poza nim. Każdy był dla niego niczym syn, zawsze mógł przyjść porozmawiać zapytać o radę - to było coś niespotykanego dla mnie. I to ciągłe powtarzane I'm so proud of you, son itd. Sprawiało że wołałeś zdechnąć niż go rozczarować, przy czym nigdy nie pokazywał tego zawodu, to każdy czuł w środku po autoanalizie.

Zaloguj się aby komentować