Średni dzień dziś, popłynął jak woda z kranu. Mimo nauki i prób skupienia ani 1 ani 2 nie zadziałało (choć trochę popchałem temat) Skromny obiadek z sałatki, na kolacje soczek z marchewki. Jutro powrót do kołchozu zdalnego, a zaraz spanko.

Komentarze (6)

@Jason_Stafford Robota zdalna (klepanie kodu) a warunki kołchoźnicze. Teraz jest luźniejszy okres ale często zdarzało mi się darmowe nadgodziny klepać (również zarywać nocki z tego powodu). Pensja nie jest minimalna ale szału nie ma.

@Jason_Stafford No nie jest to takie trywialne. Ogólnie w robocie dostawałem "awanse", więc chciałem się zawsze wykazać. Niestety pracuje w technologii, która wcale mnie nie interesuje (nikogo nie interesuje chyba o zdrowym umyśle) więc typowa robota zawsze zchodzi mi dłużej, bo muszę się do niej przełamywać. No i powstaje ujemne sprzężenie zwrotne, dzięki któremu przez ostatnie miesiące żyłem jak cień. Miałem z tym problem, na szczęście już nie muszę pracować przy tamtych projektach.

Zaloguj się aby komentować