
News dla tych co pamiętają fajny film "9 kompania" o sowieckich młodych desantnikach w Afganie. Ogólnie omijam moskiewskie filmy szerokim łukiem jako cuchnące propagandą łajno ale ten wspominam raczej ciepło. Opowiadał ciekawą historię opartą lekko na "faktach autentycznych" ze świetną grą aktorską, nastrojową muzyką ... Ogólnie da się polecić. Jedną z głównych postaci o przezwisku "Pinoczet" grał nasz obecny zhimmarsowany w Melitopolu denat. W filmie też zginął no ale real to co innego, nie ma zabili go i uciekł :-).
