Oj grało się kiedyś. Najwięcej chyba w drugą część. Pamiętam, że bardzo fajnnie było tam czuć wagę mecha. Im cięższy tym większą miał bezwładność. Zawsze wybietałem "Pumę". Taką małą pierdziawkę. Ładowałem w nią pełno jakiegoś shitu które ją przegrzewało jak sam sk⁎⁎⁎⁎syn ale dzięki temu mogłem rozwalić każdego. Gorzej jak wrógów było więcej
Zaloguj się aby komentować