ruskie malpy dostaly nowa bron, a rubikon (najbardziej elitarna jednostka dronowa kacapow) wrzucil ich prezentacje z wynikami prac
Teraz wróg też ma coś podobnego do FP-2.
ruskie drony (Italmas) mogą latać ponad 160 km od LBS, co jest dla nas poważnym problemem.
Tak samo jak FP-2 mogą one niszczyć radary i systemy obrony przeciwlotniczej, co zawsze jest dla nas bolesną stratą.
W szczególności na filmie widać kilka trafień w nasze radary, ale nie wykluczam możliwości trafienia w makiety.
Jeśli porównać Italmas i FP-2, to rosyjski dron przegrywa pod względem mocy części bojowej, dodatkowo nie ma kamery termowizyjnej, co uniemożliwia użycie drona w ciemności, a w świetle prawdopodobieństwo zestrzelenia wzrasta.
Również sam lot wygląda na mniej stabilny niż w przypadku FP-2.
Z nieprzyjemnych rzeczy zauważę, że nasz FP z pewnych powodów może działać tylko na terytoriach okupowanych lub nieco dalej dzięki retransmiterom.
Natomiast Italmas działa wszędzie, gdzie tylko sięga, co jest istotną zaletą.
Na przykład Italmas dociera do Dniepru, a w Dnieprze stoi MIM-104 Patriot.
A utrata najcenniejszego systemu obrony przeciwlotniczej w kraju z powodu takiego drona byłaby po prostu wstydem.
#rosja #wojna #ukraina