Rozmowa przez telefon z ojcem:
- Jak tam pogoda? Widziałem, że trochę sypnęło u was.
- A idź k⁎⁎wa, zima i wielce wszyscy zdziwieni, że śnieg spadł, już Tusk k⁎⁎wa jakieś sztaby kryzysowe zwołuje i pajacuje, że coś robi. Rozumiem jeszcze jak jakaś powódź, czy coś, ale że śnieg w grudniu spadł i jakieś kryzysy robić, no daj spokój.

Pamięć do wszystkiego idealna. Za to jeśli chodzi o swoje polityczne pierdolenie, to definicyjna pamięć złotej rybki. Nie dalej jak 2 tygodnie temu były komentarze, że teraz to już nie ma zim, a jak Tusk jeździł na tereny powodziowe to j⁎⁎ał po nim, że po co on tam jedzie pod publiczkę xD To się powinno leczyć, ja już nie mam siły.


#polityka #gownowpis

Komentarze (1)