Komentarze (7)

@Mortadelajestkluczem nie leży mi do końca ich okres, jak zafascynowali się religijnym graniem, to jest Wormwood, natomiast za całokształt dorobku jak najbardziej szacunek się należy

@Oracle Zgodzę się, że to chyba najmniej udany epizod w karierze. Natomiast bardzo ich cenię za upór i parcie do przodu. Trochę mi się w podejściu kojarzą z Vader, choć w tym drugim przypadku było kilka albumów, które średnio mi wchodziły (tak od "Revelations" do "Necropolis")

@Mortadelajestkluczem co do Vader zgoda, mam wrażenie, że od Welcome to the Morbid Reich zaczęli po prostu grać bez spiny i fajnie im to wychodzi

@schweppess Tak jest, ewidentnie Peter wrzucił na luz i stara magia wróciła. Chyba w ostatnim momencie, bo przyznaję ze smutkiem, w wymienionym przeze mnie okresie, uważałem, że grupa staje się karykaturą samej siebie

Zaloguj się aby komentować