Ratownicy uratowali "morsa". Mężczyzna wybrał się na górski szczyt w krótkich spodenkach

Ratownicy Grupy Beskidzkiej TOPR podczas rutynowego patrolu na szczycie Babiej Góry natrafili na leżącego w śniegu mężczyznę. "Miał na sobie jedynie krótkie spodenki, cienką czapkę i rękawiczki oraz niskie buty" - poinformował w piątek beskidzki GOPR.

#gopr #gory #idiota

Komentarze (4)

Ja swojego czasu łaziłem po Bieszczadach na bosaka. Wszystko fajnie, ale po kilkunastu kulometrach stopy odpadają, skóra boli nie do zniesienia. I zawsze, ZAWSZE, miałem buciory wiszące na plecaku.

Powiem, że wejście w krótkich spodenkach - fajna sprawa - nawet mnie to kręci, ale na 100% miałbym całe kompletne ubranie w plecaku, żeby się przebrać w razie W.

Gamoń nie znał własnego ciała a to jest zawsze dramat w każdym sporcie ekstremalnym.

Zaloguj się aby komentować