Pytanie do gravelowców:


Czy flara w kierownicy w czymkolwiek ułatwia wam jazdę na gravelu? Znam ogólny powód, dla którego takie coś się robi, bo jednak szerszą kierownicą się łatwiej steruje w trudnym terenie, tylko pytanie, na ile to jest przydatne, a na ile to marketingowy bełkot.


#rower #szosa #gravel #pytaniedoeksperta

92667f0b-e0a5-4b07-9379-fd6c015b884e

Komentarze (9)

IMO w trudnym terenie potrzebuję mieć dostęp do hamulców, baranek raczej na szybkie zjazdy, ale może ktoś mnie naprostuje, bo mój grawel ma prawie zerowe odchylenie baranka

@slawek-borowy właśnie też się zastanawiam czy zwykła kiera z kolarki nie wystarczy. Rozumiem ideę flary, ale czy to serio jest takie potrzebne? No i wybór kierownic do kolarzówki jest dużo większy niż do gravela.

@Jason_Stafford czy to kwestia flary to nie wiem, bo maks 10 stopni miałem w kierownicach, ale o ile 99% czasu spędzam na łapach i w górnym chwycie tak nieliczne ostre zjazdy nieasfaltowe o wiele lepiej czuję w dolnym chwycie.

@wonsz na szosie też zjazdy robię w dolnym. Tylko zastanawia mnie ta flara, bo niby szersza jest kierownica wtedy, i powinno być łatwiej kontrolować rower.

Pamiętam że w szosie podczas jazdy w dolnym chwycie ta górna część potrafiła wbijać się w przedramię, szczególnie jak się pedalowalo na stojąco, więc wydaje mi się że flara to nie jest czysty marketing tylko ma m.in zapobiegać takim sytuacjom, poza tym łatwiejsze sterowanie tak jak mówisz.

Może nie umiałem jeździć i niepotrzebnie próbowałem zbliżyć przedramiona do siebie bo to było dawno, albo kwestia tego że antyczna kierownica jest jakaś dziwna, na współczesnym gravelu już nie mam tego problemu

Zaloguj się aby komentować