Pucha w buczynie, dosłownie i w przenośni.
Żadnego grzyba.
Współlokator z technikum często używał zwrotu ,,Pucha na Szczytnie". Oznaczało to niedobór canabis sativa u lokalnych dostawców. Śmieszne to były czasy, pamiętam, jak zamawiał ,,substancje kolekcjonerskie" na sekretariat szkoły. Co się po nich działo, to głowa mała.
Inna sprawa, że potem strzelił sobie w głowę.
#lesnapracbaza #las


