Dyskusja użytkownika maximilianan
Przypomniała mi się akcja z licbazy. Lekcja polskiego, pierwsza klasa, omawiamy oczywiście biblię.
Pani magister opowiada jaka to tam symbolika jest i w ogóle spuszcza się nad wielowarstwowością i uniwersalnością (monolog skryby normalnie) i mówi, że w różnych kulturach Ewa zjadała różny owoc - gdzieś pomarańczę, gdzieś granat, a u nas jabłko. No i jabłko jest w biblii tym symbolem zła.
I tu kumpel rzuca do pani Jabłońskiej "Ciekawe czemu ktoś ma na nazwisko Jabłońska" xddd
#gownowpis