> Proszę Państwa! Czego nie rozumiecie?
Że porównujesz artykuły dwojga innych autorek? Że dwa tematy są podobne ale różnią się dość ważnymi szczegółami? Czy tego że styki Ci się przepalają jak jakieś medium nie zatrudnia copywriterów żeby klepać tylko teksty zgodne z linia partii?