
PolsatNews.pl
Autorytet
Pracownik sklepu podpalił pudełko z fajerwerkami i wyszedł. Wzniecenie pożaru było z jego strony aktem zemsty na przełożonych, którzy nie doceniali jego pracy i zwracali mu uwagę. - Słychać było krzyki klientów, wybuchła panika. A ja po prostu odwróciłem się, założyłem płaszcz i poszedłem do domu - powiedział podczas przesłuchania.