#polityka #wenezuela #usa #lewica
Oddajmy teraz głos lewicy....
„Nie będziemy oceniać ruchów naszego sojusznika" – tymi słowami rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych skomentował imperialistyczną napaść USA na terytorium Wenezueli, skutkującą kilkudziesięcioma ofiarami (również cywilnymi) i porwaniem prezydenta Nicolasa Maduro wraz z Cilią Flores. Tym samym władze naszego kraju po raz kolejny okazują wsparcie dla zachodniego imperializmu.
Nikt chyba nie wierzy tępej propagandzie, tłumaczącej bezprawną agresję USA „zaangażowaniem Maduro w handel narkotykami". Największe złoża złota w Ameryce Południowej i największe złoża ropy naftowej na świecie - oto prawdziwy powód amerykańskiej „interwencji". Każdy wie, że amerykańscy imperialiści zwyczajnie postawili krzyżyk w miejscu surowców, które chcą zagarnąć od lat. Imperialistyczna zachłanność Stanów to fakt: dlatego w sobotę 3 stycznia Trump posłał amerykańskie jednostki specjalne, które pojmały prezydenta Nicolasa Maduro. Ta sama jednostka, Delta Force, wcześniej działała w Iranie, Iraku i Panamie; dzisiaj prezentuje te same metody.
Według szacunków koszty, które USA poniosło w Iraku to ok. 2−3 bln USD (głównie straty, w tym długoterminowe), niemal tyle samo w Afganistanie. Wenezuelskie rezerwy ropy to 303 mld baryłek, potencjalna produkcja 2 mln baryłek osiągalne dziennie po inwestycjach (15−20 mld USD) mogłaby dać w przybliżeniu 50−60 mld USD rocznie, licząc 80 USD za baryłkę. Zyski mogłyby przewyższyć straty poniesione w każdej wcześniejszej wojnie Stanów z XX i XXI wieku. Wszystko to są obliczenia hipotetyczne, zależne od kosztów interwencji i odpowiedzi rynku, ale dają jasny obraz: kontrola Amerykanów nad Wenezuelą to potencjalny motor napędowy amerykańskiej machiny zbrojeniowej.
Wspierana przez zachodnich imperialistów, marionetkowa opozycja już ostrzy sobie zęby, by przypuścić atak na interes pracowników - María Corina Machado (laureatka Pokojowej Nagrody Nobla) wyraziła chęć masowej prywatyzacji po przejęciu władzy. Trump zadeklarował natomiast, że Stany Zjednoczone będą rządzić krajem do czasu transformacji.
Maska opadła. Ameryka, która atakowała, podbija, odbiera, zabija i finalnie stwarzała pozory, walcząc cudzymi dłońmi, pokazała światu krew, którą ma na rękach, o której teraz nie możemy zapomnieć. Już koniec tej maski imperializmu, która odeszła wraz z latami agresji na Bliskim Wschodzie, zbrojeniem Izraela i dziś, wraz z porwaniem Nicolasa Maduro i mordami cywilów w imię dostępu do ropy naftowej.
Nie damy się wciągnąć w cudze wojny, prowadzone w imię cudzych zysków budowanych na cudzym cierpieniu. Nasza lojalność jest przy tych, którzy płacą za cudzą władzę. Solidarność z Wenezuelą, precz z imperializmem USA! Antyimperializm, antykapitalizm, antyfaszyzm - na zawsze.
Autor: Czerwoni z Fb
