
PolsatNews.pl
Autorytet
Policjanci z Sochaczewa podjęli pościg za fordem, którego kierowca nie zatrzymał się do kontroli. Gdy auto zjechało z asfaltu, mundurowi ścigali je przez kilkanaście kilometrów po wertepach. W końcu w samochodzie wystrzeliły poduszki, a pijany mężczyzna został zatrzymany. Po przeszukaniu auta okazało się, że pod siedzeniem kierowcy był zaklinowany wystraszony pies.