@size
nadal panuje mentalność MO
Weź nic mi nie mów.... Poznałem wielu porządnych gliniarzy, ale niestety masz rację.
Dzwoniłem parę dni temu na polizei bo złapałem złodzieja, i k⁎⁎wa nie chciała wysłać patrolu "bo nic nie zrobił".
Przed świętami to samo miał mąż znajomej żony. Pobili go na ulicy a k⁎⁎wa dyżurna "czy na pewno chce pan zgłaszać, bo i tak ich nie złapią a po co panu problemy".
Głupi byłem że nie włączyłem nagrywania rozmów, bym wrzucił w net to by się afera zrobiła.
Pracusie przepracowane, k⁎⁎wa mać....
@walus002 służba jak służa, stykają się codziennie z najcięższym gównem jakie może człowiek wyprodukować. Nie obliguje ich to do zachowania jakie prezentują. Niebieskim się nie wierzy, nigdy, ale przestałem postrzegać ich jako rozumne istoty po pacyfikacjach protestów przedsiębiorców czy pałowaniu kobiet oraz nastoletnich juleczek w ramach Strajku Kobiet. K⁎⁎wa, bohaterowie za drewnianą dychę, gazujący dziewczynki lżejsze od nich o kilkanaście kilo xDD Z resztą, nie będę oszukiwał nikogo: żadna władza nie pozbędzie się i nie zagłodzi formacji siłowej, która będzie egzekwować ich prawo. Od zawsze wszelkie służby tzw. law enforcement (jak nazywają to Anglosasi) są w ścisłej relacji z władzą. Każda władza potrzebuje takiej służby, egzekutorów ich praw i ochroniarzy ich dup.
A prawda jest taka, że w razie W uruchomili by drugą wersję protokołu Granatowej Policji.
Słabi wobec silnych, silni wobec słabych - takie powinno być motto Policji. To jak spadło postrzegania oraz zaufanie do tej służby jest najlepszym żartem jaki wymyśliło życie. Można to porównać do upadku MO w latach 80, gdzie jeszcze w latach 70 wizerunkowo MO wychodziło na prostą i milicjant nie kojarzył się aż tak źle. No ale gdy PRL zaczął upadać, to władza spuszczała ze smyczy swoje ogary.
Zaloguj się aby komentować