@libertarianin Nie ma takiego dowodu - powtarzam jeszcze raz - jest nagroda pół miliona funtów dla człowieka który wskaże cień dowodu, że Marcin Iwiński wiedział o złym stanie Cyberpunka - po prostu nie wiedział. Proszę se wyobrazić, że wiedział albo nie wiedział. Ja nie wiem czy wiedział, ale istnieje ogromna możliwość, że nie wiedział. Jest nawet taka wypowiedź Badowskiego, który zrobił tę słynną konferencje na Jagiellońskiej, która rozpoczęła release gry - on powiedział, taki zmęczony powiedział do swojego Project Managera - zrobiłem coś strasznego, ale imię Iwińskiego pozostanie nieskalane - z czego można by wnioskować, że on po prostu nie raczył Iwińskiego o tym poinformować. Wie Pan, Joint CEO firmy wie tylko to co napiszą portale o grach, a w portalach o grach przecież o tym nie pisano.