Pisarka oskarżała Donalda Trumpa o gwałt. Jest decyzja ławy przysięgłych

hejto.pl

Ława przysięgłych sądu federalnego na Manhattanie orzekła we wtorek, że były prezydent USA Donald Trump wykorzystał seksualnie pisarkę E. Jean Carroll, a także zniesławił ją, publicznie zarzucając jej kłamstwo. Trump będzie musiał zapłacić ofierze milionowe odszkodowanie. Sprawa sięga lat 90.


Dziewięcioosobowa ława przysięgłych, składająca się z trzech kobiet i sześciu mężczyzn, obradowała niecałe trzy godziny. By uznać Trumpa za winnego, ławnicy musieli wydać jednogłośny werdykt.


Ława przysięgłych uznała Trumpa za winnego wykorzystywania seksualnego, a jego ofierze pisarce E. Jean Carrol przyznała 5 milionów dolarów odszkodowania. Ławnicy odrzucili jednak oskarżenia o gwałt pod adresem byłego prezydenta.


Gdy ogłaszano wyrok, Carroll trzymała się za ręce ze swoimi prawnikami - relacjonuje agencja Reutera.


Trump, który był nieobecny na sali sądowej przez cały proces, uznał wyrok za "haniebny". Były prezydent USA, który zamierza ubiegać się o ten urząd ponownie w 2024 roku, złoży apelację - zapowiedział jego rzecznik Steven Cheung.


Oskarżenia o gwałt


Pisarka i felietonistka E. Jean Carroll zarzuciła byłemu prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, że w latach 90. zgwałcił ją w luksusowym domu towarowym Bergdorf Goodman w Nowym Jorku. Proces w sądzie federalnym na Manhattanie ruszył 25 kwietnia. Za gwałt i zniesławienie Carroll domagała się odszkodowania w niesprecyzowanej wysokości. 


- Cały atak trwał zaledwie kilka minut, ale zostanie z nią na zawsze - podkreślał Shawn Crowley, prawnik Carroll. Jak tłumaczył, kobiecie zależało na tym, by oczyścić swoje imię oraz sprawić, by Trump odpowiedział za swoje czyny. 


Crowley relacjonował, że przypadkowe spotkanie jego klientki z Trumpem przebiegało początkowo w atmosferze niewinnych flirtów i żartów. Carroll znała go już wcześniej i spotkała, gdy wchodził do sklepu. Ona sama już wychodziła, ale zgodziła się wrócić, by pomóc wybrać mu prezent dla kobiety. Windą pojechali do działu z bielizną na szóstym piętrze. Był już wieczór, więc miało już nie być tam pracowników sklepu. Następnie - według relacji Crowleya - Trump zaprowadził ją do przymierzalni i przycisnął do ściany. Następnie miał "przycisnąć usta do jej ust", ściągnąć jej rajstopy i zgwałcić, mimo że Carroll stawiała opór. 


Źródło: https://tvn24.pl/swiat/donald-trump-oskarzony-o-gwalt-jest-decyzja-lawy-przysieglych-7083667

hejto.pl

Komentarze (4)

@Mr_Hardy serio? co za cyrk, jestem ciekaw jaki materiał dowodowy po 30 latach zdecydował o winie, i jak uargumentowała amnezję niepozwalająca zgłosić tego wówczas. Dziś to niewinność trzeba udowadniać.

Zaloguj się aby komentować