Komentarze (6)

@Pimenista2

U mnie było tak:

"Na pewno kogoś sobie znajdziesz" - miała chyba z 5 bolców, w końcu została sama. Z tego co wiem mieszka nadaj mamusią (ojciec wiele lat temu wyszedł na chwilę po fajki i tyle go widzieli)

"Za mną to byś nie wytrzymał, ja to wariatka jestem" - to w sumie okazało się prawdą Wiem, że leczyła się psychiatrycznie.

"Zostańmy przyjaciółmi, nie szukam teraz poważnego związku" - znalazła w końcu bogatego gogusia, mają dwójkę dzieci. Niestety są już po rozwodzie bo goguś zmienia d⁎⁎y co kilka lat na młodsze.

"Nie stać cię na mnie" - nikogo chyba nie było stać. Mieszka sama, pracuje w jakimś korpo na kierowniczym stanowisku. Podobno w weekendy daje ostro w palnik z różnymi przygodnie poznanymi typami.

"Nie pasujemy do siebie, za spokojny jesteś" - trafiła na badboya, co lubił ja napierdalać. Teraz nie wiem jak sytuacja, kontakt ze wspólnymi znajomymi się urwał.

Zaloguj się aby komentować