Komentarze (5)

U mnie (wschodni region mazowieckiego) ostatni grubszy deszcz, który cokolwiek znaczył padał pod koniec marca, jakieś około tydzień może półtora przed Wielkanocą. Czyli wtedy kiedy jeszcze wegetacja jakakolwiek nie ruszyła. Później trafiło się jeszcze ze 2 czy 3 razy takie przelotne, że nawet trawy nie zmoczyło dobrze. Dziś 10 maja 2026 susza jest doskwierająca, że na polach są już żółte plamy na roślinach ozimych. To już jest ususzone i nawet obfity deszcz w tej chwili juz tego nie uratuje. Jest 1.5 miesiąca bez opadów.

Zboża jare, które w tej porze roku miały 20-30 cm wzrostu i za kilka dni zawsze plonowały mają co najwyżej 10-15 cm lub mniej to samo z oziminami tam gdzie jeszcze nie przypalone, obserwacja z wycieczki rowerowej z dnia dzisiejszego.

Polny staw, który znam od dzieciaka w tym roku po raz pierwszy jak pamiętam jest zupełnie bez wody, nie ma nawet kropli, nie to że jest trochę na dnie. Jest zupełnie wyschnięty, nie ma nic nawet w kapcie nie nabierze. Jest po prostu tragedia.

Zaloguj się aby komentować