Piątkowa noc


To AMA czas


Zapraszam na kolejne AMA na temat pracy inżyniera procesu/produkcji w przemyśle automotive, a konkretnie w branży baterii do aut elektrycznych. Zapraszam do zadawania pytań, a ze swojej strony postaram się na wszystkie odpowiedzieć


Podaję linki do poprzednich moich wpisów w tym temacie:


https://www.hejto.pl/wpis/witam-wszystkich-tak-jak-wspomnialem-wczoraj-postaram-sie-pokrotce-opisac-jak-wy


https://www.hejto.pl/wpis/witam-ponownie-jak-na-drugiej-czesci-meczu-obiecalem-ama-z-inzynierem-procesu-pr

Komentarze (29)

@maximilianan to ja zadam pytanko, bo w sumie ciekawi mnie, jak wygląda jedna z twoich kompetencji na stanowisku, a mianowicie "wprowadzanie ulepszeń". Mógłbyś przybliżyć mniej więcej jak to wygląda, czy jest to wprowadzane równolegle do trwającej produkcji czy jakoś inaczej?

@schweppess to jest bardzo dobre pytanie oczywiście odpowiem, że to zależy.


Zacznijmy od tego, że pracuję na maszynach, w których projektowaniu i odbiorze nie brałem udziału, a ludzie, którzy to robili mogli mieć inne przemyślenia na pewne tematy. W dużym skrócie "wprowadzanie ulepszeń" polega na tym, że zmieniamy coś, żeby zaoszczędzić pieniądze i czas. Możemy zmieniać części maszyn, standardy pracy albo innego rodzaju wewnętrzne ustalenia. Jako przykład mogę podać wymianę łożysk na bardziej wytrzymałe, dzięki czemu maszyna będzie wymagała rzadszych przestojów na wymianę ich. Innym przykładem mogłaby być zmiana standardu inspekcji (np. częstotliwości) co pozwoli na dalszą oszczędność czasu.


Jeśli chodzi o wprowadzanie ich to możemy to robić równolegle bez zaburzania produkcji, ale czasem potrzebujemy przestoju na wymianę części. Ogólnie cały proces jest dość złożony, ale zawsze zaczynamy od analizy kosztów i czasu, i na tej podstawie podejmujemy decyzję.

@maximilianan Oglądałem ostatnio wywiad Dr Tomasza Rożka w Hejtparku i mówił, że dzięki wysyłania rakiet przez wiele lat - pojemność energetyczna w baterii wzrosła kilkukrotnie. Jak myślisz - czy będzie taki rodzaj baterii, że będziemy ładować raz na np. miesiąc?

@LeRu

Jak myślisz - czy będzie taki rodzaj baterii, że będziemy ładować raz na np. miesiąc?


Już teraz takie są w zegarkach ale jeśli chodzi o baterie do aut to nie sądzę. Wpływ na ich pojemność ma bardzo dużo czynników: temperatura, jak ciężką masz nogę, zużycie itd. Czy to jest teoretycznie możliwe? Na tę chwilę nie. Czy to byłoby opłacalne? Według mnie kompletnie nie. Produkcja takich baterii byłaby absurdalnie droga, a potencjalne oszczędności by tego nie pokrywały.

@Zielczan wiem tyle, że są używane głównie w autobusach komunikacji miejskich. Ja nigdy nie miałem z nimi styczności, jedyne z bateriami litowo-jonowymi, które mają więcej sensu do stosowania w autach osobowych.

@gamlling podchodzę do tego z dystansem. Raz, że zezwolenie niektórym producentom na zignorowanie tego to jakiś j⁎⁎⁎ny żart; dwa, że póki co infrastruktura nie jest na to gotowa; trzy, że osobiście jestem zwolennikiem hybryd plug-in (którą sam jeżdżę). Z drugiej strony mamy jeszcze 12 lat do wprowadzenia tego przepisu - a warto wspomnieć, że chodzi o zakaz sprzedaży, to znaczy, że już istniejące auta nadal będą w pełni legalne - także jestem ciekaw jak się to rozwinie.

@maximilianan pytam z ciekawości bo wg mnie ten pomysł to mrzonka. Nawet jeśli zostałby przeforsowany to nie widzę możliwości infrastrukturalnych do wprowadzenia tego pomysłu. Prosty przykład: jaka infrastruktura elektryczna na osiedlach sprostałaby takiemu zapotrzebowaniu na prąd w ładowarkach? U mnie na osiedlu jest kilkaset samochodów. Jakoś nie widzę tego w jaki sposób miałyby być wszystkie ładowane w tym samym czasie. Inny temat to recykling akumulatorów litowych. Ani to tanie, ani proste ani do końca bezpieczne.

@gamlling W obu kwestiach się zgadzam, ale jeśli chodzi o recykling to technologia dopiero raczkuje. Sam mam nadzieję, że koniec końców uda nam się sensownie wykorzystać zużyte baterie do produkcji nowych, pełnowartościowych


Co do infrastruktury to pewnie jeszcze wiele wody w Wiśle przepłynie zanim to będzie miało ręce i nogi

Kolejne pytanie. Co myślisz o stosowaniu akumulatorów litowych w zwykłych samochodach spalinowych? Mam tu na myśli np BMW które raczy swoich klientów takimi akumulatorami od jakiegoś czasu a później jest szok jak taki akumulator padnie i BMW życzy sobie 11k za wymianę.

29a24cc2-d83a-486f-a2a7-1a98a19c8202

@gamlling nie widzę sensu zbytnio. Są bardzo drogie w produkcji, bardzo drogie w utylizacji, wymagają specjalnych zabezpieczeń, a akumulatory ołowiowe spełniają swoją funkcję tak jak powinny. Według mnie to kolejny skok na kasę w wykonaniu bawarczyków.

@maximilianan Zgadzam się. Moje pytanie stąd bo zajmuję się zawodowo sprzedażą akumulatorów i ciekawiło mnie jakie masz podejście do takich tematów. Na szczęście jest bardzo zdroworozsądkowe

@gamlling z mojej perspektywy: im taniej i łatwiej tym lepiej. Nie ma co kombinować tylko po to, żeby udawać jakim to się nie jest eko (gdzie to z ekologią nie ma nic wspólnego) i jak wysokich technologii się nie stosuje.

@Amek123 prędzej czy później pewnie tak.


Za: przepisy UE, progres technologii recyklingu, zmniejszenie kosztów produkcji baterii, dużo niższy koszt produkcji i utrzymania aut, odkrycie nowych źródeł litu


Przeciw: ograniczenia fizykochemiczne (kilogram paliwa pozwala na przebycie znacznie większego dystansu niż kilogram naładowanych baterii), koszt zakupu auta, koszt wymiany baterii, niewystarczająca (na chwilę obecną) infrastruktura

@maximilianan a czy Twoim zdaniem nasza infrastruktura jest gotowa na przejście na elektryki? Fakt stacje ładujące wyrastają jak grzyby po deszczu jednak moim zdaniem to wciąż śmieszna ilość

@Amek123 w Polsce? Totalnie nie. To nawet nie kwestia stacji ładowania w mieście. Problemem jest produkcja elektryczności z paliw kopalnych, póki nie przejdziemy na odnawialne źródła energii to to zwyczajnie nie ma sensu pod kątem ekologii. Poza tym takie ładowarki powinny być na parkingach przy domach czy blokach, a nie tylko na stacjach czy przy sklepach.

@Amek123 obecnie zarabiam ok. 31 000 koron szwedzkich netto, czyli jakieś 14 000 zł. Pracując w Polsce zarabiałem 5 500 zł netto na ostatnim stanowisku.

Zaloguj się aby komentować