#perfumy owe świry.


Moja różowa wczoraj coś przebąkła o perfumie który się jej bardzo podoba. Wiem że był w różowym flakonie w kształcie takiej jakby labolaroryjnej kolby z bodajże białą zatyczką. Kosztowały coś około 100zł, CHYBA za 50ml. Pamiętam również że nazywały się jakoś "de maurer" ale nie mogę tego za cholerę znaleźć. Mówi to coś komuś?

Komentarze (8)

@Qtafonix @prodigium Dzięki Pany. Sęk w tym że to "de maurer" to nazwa, nie "wydawca" tego zapachu Nie jestem pewien jak to dokładnie szło.

Zaloguj się aby komentować