#perfumy


Kupiłem sobie kiedyś odlewkę Nishane Ani, noszę to 4 raz i nie mogę skumać hajpu na ten zapach. Sam zapach jest tylko ok, jest dziwny, nienaturalny i chemiczny. Taki CDNIM brzmi naturalniej jak cytryna po 20 minutach ucieknie. Nie czuję tu nomen omen ani wanilii ani cytrusów tylko jakąś chemiczną porzeczkowo słodką maź.


Pozdrawiam tag, Qtafona i jego akolitów i życzę miłego popołudnia.


M.

721f5231-0923-434d-b70c-8d7d7c58f832

Komentarze (4)

Dziewczyna ma od kilku lat flakon Alexandria H'ani, więc bardzo dobrze poznałem ten zapach i w różnych scenariuszach. Na kobiecie pięknie wybrzmiewa, ja się w nim nie widzę. Żadnej przeszkadzającej sztuczności nigdy nie stwierdziliśmy (wręcz czuć, że to wyższa półka), pachnie trochę jak wyrób cukierniczy, ale czuć w nim klasę i z powodzeniem używa go nawet w sytuacjach formalno-biznesowych. Zgodziłbym się z tym, że recenzje o wielkiej miłości i hajp (jeśli takowy istnieje), mogą być nieco na wyrost, ale to wciąż solidna pozycja i ciężko mi sobie wyobrazić, że ktoś mógłby ją negatywnie ocenić. To taki premium crowd-pleaser. A pozwoliłem sobie na komentarz na podstawie Alexandrii, bo testowaliśmy Nishane w butiku i nie stwierdziliśmy większych różnic. Pewnie po dokładnym teście wyszłyby jakieś różnice w niuansach i ewolucji zapachu (na + lub na -), ale nie zaburzyłyby ogólnego odbioru

@prodigium Dla mnie to również było rozczarowanie, sprzedałem dekant po jednym globalu, bo czułem, jakbym oblał się pic rel. To już Mercedes Club Black jest ciekawszy, a kilka razy tańszy. Jedynie parametry były na plus, ale nie samymi parametrami człowiek żyje.

b72f3a99-73f8-472d-aeca-73413497d6a4

@prodigium Cholera, no tutaj się zgodzić nie mogę. Mam flakon i to na prawdę przyjemny zapach. Może faktycznie nie jest to nic przełomowego czy zaskakującego, ale jest otulajacy, przyjemny i nienachalny. Jak dla mnie jakość składników jest na wysokim poziomie i nawet nie wypada porównywać do jakości Armafa. Zero sztuczności i chemii imo. Ciekawe też jest, że nigdy nie czułem w nich porzeczki, ale może dlatego, że dopiero teraz zobaczyłem, że jest w składzie xd Dla mnie to właśnie idealne połączenie cytrusów z wanilią. Nic w zasadzie po za tymi dwiema nutami nie czuje.

Zgodziłbym się z @tango , że to po prostu premium crowd pleaser, ale spełnia swoją rolę.

Minusem jest cena i fakt, że np taki Mercedes Club Black jest z 5 razy tańszy, a może jedynie odrobinę gorszy jakościowo. Nawet L'Occitane Eau Des Baux jest ciekawsze i się więcej dzieje, a da się wyrwać po jakieś 170zl.

Zaloguj się aby komentować