#perfumy
Który Bortnikoff jest najlepszy z najlepszych?
#perfumy
Który Bortnikoff jest najlepszy z najlepszych?
@prodigium Mój gust jest taki, że na chłodniejsze dni uwielbiam Lao Oud, Oud Monarch i Sayat Nova, na upały Triad i Oud Sinharaja a na przejściowe sezony Oud Maximus, Musk Khabib i Sir Winston. Bestsellerem jest chyba Oud Monarch ale to chyba ze względu na najdłuższy staz na rynku. Testowałem serię kolonskie i klasyczne ale tylko Sir Winston mi siadł, pozostałe to nie moja bajka.
@prodigium moim zdaniem największym sztosem jest Oud Monarch. Ma również chyba największą rzeszę fanów. Genialne są również Lheure Exquise i Chypre du Nord, ale mi osobiscie nie po drodze z nimi. Z bezpieczniejszych polecam sprawdzić jeszcze Musk Khabib i Oud Cologne. Generalnie poznałem większość pozycji tej marki i kompozycji nie wartych swojej ceny mogę policzyć na palcach jednej ręki, ale oczywiście każdy ma swój gust.
@pedro_migo Vesna Cologne poznałem dzięki Tobie i powiem Ci ze bardzo mi się spodobał. Zdecydowanie najlepszy herbaciany zapach jaki znam, ale jest dość cichy. Oud Cologne ma zdecydowanie większego kopa. W otwarciu piękne cytrusy, które dość długo się utrzymują, ale schodzą na drugi plan na rzecz gałki muszkatołowej i sosny. Oud jest tylko uzupełnieniem kompozycji, nie czuć go od razu lecz trzeba się wwąchać żeby go znaleźć. Kompozycja jest bardzo oryginalna - nie znam nic choć trochę podobnego. Bardzo dobry letniak i ciekawa alternatywa do typowych cytrusowych i zielonych zapachów. Idzie do mnie Musc Cologne, ale ciekaw jestem jeszcze Amber.
@prodigium W tym roku bardzo doceniłem twórczość Dimy Bortnikova i obecnie marka Bortnikoff znajduje się w trójce ulubionych domów perfumowych.
Moim faworytem jest Sayat Nova - tak pachnie luksus! Rum z soczystą morelą, która moim zdaniem jest najlepiej podanym owocem jaki poznałem w perfumach; do tego szczypta słodkiej wanilii, ale nie ulepnej - i taki alkoholowy blend leżakuje w starych, ciemnych drewnianych beczkach. Przy tym zapachu Jazz Club od Margieli to przedszkole.
Uwielbiam też Oud Sinharaja, który zasiada w naprawdę nielicznym gronie letniaków jakie posiadam w kolekcji. Otwiera się rześko grejpfrutem, który moim zdaniem niestety zbyt szybko ucieka. Lecz popis daje tutaj lekko indolowy jaśmin i tropikalna plumeria na mrocznym, drzewnym podłożu.
Mimo, że miałem kilka podejść do niego to od razu polubiłem też Oud Monarch, który będzie idealnym wyborem na rozpoczęcie przygody z naturalnym oudem - żadnych stajni i innych nieprzyjemności, poznasz w nim charakterystyczny dla Bortnikova profil oudu - stare, ciemne i mroczne drzewo - w Oud Monarch towarzyszy mu słodkawe pyliste kakao i akordy kwiatowe.
Jeśli chcesz coś trudniejszego to polecam Oud Maximus - przez moment w otwarciu poczujesz wyraźny oud hindi - lekka stajenka i trochę serka, ale nie jest to żaden hardkor, bo oud łagodzą kwiaty: czekoladowa plumeria i słodkawa róża, przyprawione pieprzem, który daje trochę przyprawowości i ostrości. W bazie robi się to już kwiatowo-piżmowy przyjemniak z drzewnym oudem, a balsamiczny profil kwiatów w tej fazie to jest poezja jak dla mnie!
@prodigium dodam też, po odebraniu tych perfum daj im trochę odpocząć, niech się ułożą składniki. Nie oceniaj pochopnie, ja pamiętam za pierwszym razem o Musk Khabib powiedziałem, że to jakiś Dior Homme Cologne za 1,5k PLN xD a teraz myślę nad flaszką (btw. DHC to najbardziej nudne perfumy jakie znam)
Zaloguj się aby komentować