#perfumy


Dzisiaj noszę od rana Nishane Ani które dostałem od Pana Beniowskiego. Nie mam zbytnio weny, ale pachnie to bardzo ładnie. Otwiera się cytryną, potem dochodzi wanilia, robi się słodki a co zaskakujące w bazie wychodzi porzeczka i nuty drzewne i robi się mocno aventusowy. Kilka osób na fragrze pisało, że Ani pachnie jakby do Aventusa dodać wanilii z cytryną. Potwierdzam. Parametry ma dobre, trwałość 10 h z nienachalną projekcją. Raczej męskie niż damskie. W mojej ocenie za drogie o połowę. 400 bym za to dał. 800 nie. W podobnym klimacie i na podobne okazje są lepsze zapachy za 8 stówek i jest to oczywiście Naxos. Pozdrawiam.

fb965f54-7a5b-47b8-b0a2-8552d1be124a

Komentarze (7)

@prodigium kurde, ja tam nic aventusowego nie wyczułem. Dla mnie pachniało jak ekstrakt waniliowo-cytrynowy do ciast ( ͠° ͟ʖ ͡°)

@RedDucc imo baza jest zdecydowanie aventusowa. Ekstrakt cytrusowo waniliowy jest do bazy. W bazie się zmienia i to dosyć mocno i to jest w nich akurat fajne.

@prodigium mi w otwarciu podoba się imbir, chociaż znika stosunkowo szybko, ale fajnie przez to świdruje w nosie. Osobiście bardzo lubię Ani, chociaż dla mnie to pozycja tylko zimowa

@pershing dzisiaj było cieplutko i nie dusił mnie ani trochę. Myślę, że spokojnie można go nosić zawsze z wyjątkiem upałów.

Zaloguj się aby komentować