#perfumy
Czasem przeglądam pepperka i zawsze śmieszy mnie jak te głupki kupują w ciemno jakiegoś arabskiego smroda bo jakiś typ wrzucił jako świetną okazję.
Przy okazji kupiłem Jiil Sander Sun Men Summer Edition ojcu na lato, zamiast flaszki. Niech ma zamiast Brutala. Skubany ma dzięki mnie już całkiem sporą kolekcję. Mogę Wam napisać trzy zdania. Pachnie bardzo mainstreamowo, lekko syntetycznie w otwarciu ale ładnie. Na początku jest cedr, jest mandarynka a w sercu i bazie robi się kremowy i faktycznie pachnie trochę kremem do opalania. Taki przyjemny, słodko - kwaśny zwyklak bez projekcji ale milusi. Pozdrawiam tutaj słuchaczy, miliony słuchaczy.

