#perfumy


Byłem w notino odebrać Memo African Leather i przetestowałem wystawioną Lattafę Eternal Oud i napiszę 3 zdania żebyście nie musieli tracić czasu i pieniędzy.


Otwiera się to jakimiś zgniłymi owocami - niech będzie śliwka. Potem czuć pudrowy heliotrop i zapach się wysładza. Robi się ambrowo owocowy z nutą arabiolu. Cała kompozycja klimatem przypomina mi Amouage'a Jubilation XXV który mi nie siadł.


To też mi nie siedzi, takie słodkie rzygi w arabskim klimacie. Nie znam Grand Soir ale jeśli jest podobne to nie chcę poznać.


Jakościowo ujdzie, ale nie chciałbym tak pachnieć. Łączy wszystkie nuty za którymi nie przepadam z arabskim klimatem którego nie znoszę.


Qtafix mnie zje za tę recenzję ;).


Pozdrawiam wszystkich.

ef4e7981-cce5-42df-b7c2-2c900d623c77

Komentarze (5)

@Qtafonix W nienawiści do arabów, tak zostałem wychowany ;). Ten kto z nimi trzyma na zawsze jest przegrany. To drzewo nienajbrzydsze, może się podobać jak ktoś nosi buty z kwadratowym czubkiem, koszulę w paski i zegarek diesla

@prodigium Wystarczy powiedzieć, że testowałem dość niedawno (na ręce), a już nie pamiętam jak to pachnie. Takie jakieś nijakie to było, chyba za słodkie i zbyt mdłe. Skoro spośród miliona arabów akurat ten kilka razy się przewinął na tagu, to oczekiwałem, że będzie konkret, nawet jeśli nie wpasuje w gust

@tango też liczyłem na coś fajnego po recenzjach a wyszło jak zwykle. Bazę ma całkiem przyzwoitą i jakościowo jest nienajgorzej ale generalnie jestem na nie.

@prodigium mam odlewkę, testowałem jakoś wiosną i pamiętam, że mi się podobało. Bez zachwytu, ale polubiłem. Na pewno prędzej tym się spsikam niż jakimś pseudolawendowym dziadem.

Zaloguj się aby komentować