Onegdaj kumpel zatrudnił się do kopania rowów w ramach pierwszej pracy. Pech chciał, że z drugim podobnym głupkiem dokopali się wkrótce do "korzenia" którego wydziabali siekierką. Jednak po chwili "korzeń" ujawnił nieoczekiwaną strukturę wewnętrzną w postaci jakichś kolorowych drutów. Oznaczało to koniec internetu dla osiedla oraz ostatni dzień ich zatrudnienia. Tak mi się przypomniało gdy trafiłem na ten wpis na X
#gownowpis

Komentarze (1)

Zaloguj się aby komentować