ojebałbym jakieś świerszcze albo tarantule lub larwy chrząszcza azjatyckiego jakiegoś dużego skurwiola ewentualnie spaghetti z dżdżdżdżownic nw coś takiego

ojebałbym jakieś świerszcze albo tarantule lub larwy chrząszcza azjatyckiego jakiegoś dużego skurwiola ewentualnie spaghetti z dżdżdżdżownic nw coś takiego

Sam bym chyba spróbował ale nie chciałbym byc przymuszany do spożywania owodow pod różnymi postaciami mąki czy tym podobnych. Dodatków odstrasza brak wiedzy na temat chorób owodow pasożytów grzybów i innych. Przecież pełno patologi w zwykłym uboju zwierząt a co dopiero w takiej chodowli gdzie nie ma żadnych szans przebadać każdego osobnika. Widząc filmik z pasożytem opuszczającym modliszke jest mi słabo na żołądku z myślą że chcą nam to wprowadzić na codzien w żywności.
Zaloguj się aby komentować