Ogród zapierdala jak szalony, zmiany są widoczne z dnia na dzień, co chwilę kwitnie coś nowego i robi się coraz bardziej zielono. Już się nie mogę doczekać kiedy posprzątam te kamienie (mam na nie już przygotowane miejsce) i ogród zacznie bardziej wyglądać tak jak powinien.
Cały czas walczę z moją nową Alfą - wczoraj na przykład okazało się, że mam przedmuchy na rurce do EGR (udało się poprawić ale prawdopodobnie z drugiej strony puszki jest ten sam problem a tam trochę trudniejszy dostęp jest). Moim głównym wrogiem okazał się błąd P0480 czyli brak pierwszego biegu wentylatora. Walczę z tym już od ponad roku i do tej pory nie mogłem znaleźć przyczyny ale też nie poświęcałem temu tyle czasu co ostatnio. Przez ostatnich kilka dni było to moje główne zajęcie - rozebrałem wtyczki pod bezpiecznikami, przetestowałem przekaźnik manualnie, sprawdziłem stały plus i okazało się, że brakuje minusa z ECU. Więc rozebrałem wtyczkę pod bezpiecznikami, namierzyłem pin odpowiedzialny za nóżkę przekaźnika miernikiem i w ten sposób znalazłem kabel do niej doprowadzony. Podejrzenie było, że ten kabel jest przerwany między tą wtyczką a ECU więc zacząłem pruć wiązkę w poszukiwaniu uszkodzenia. Okazało się, że kabel nie idzie do ECU tylko w zupełnie przeciwną stronę. Coś mnie tknęło żeby sprawdzić luźną wtyczkę przy lampach co to niby do niczego nie była potrzebna - okazało się, że ten sam kolor kabelka jest w niej co przy przekaźniku. Po podaniu minusa na pin wtyczki dla tego kabelka wentylator się odpala więc niby bingo ale na c⁎⁎j ta wtyczka? Przecież to ma iść do ECU a nie na jakaś wtyczkę. Po kolejnym dniu szukania przyczyny w końcu padło podejrzenie, że do tej samej wtyczki dochodzi też sygnał z ECU i po prostu trzeba te dwa kable w tej wtyczce zmostkować. Potwierdziły to też schematy znalezione w internetach. No i wczoraj wieczorem najpierw podpiąłem LED'a W5W do tego kabelka, który niby ma iść do ECU i do plusa na akumulatorze, odpaliłem auto i włączyłem kilmę - nie świeci. Myślę - za mały prąd pewnie, trzeba zrobić zworę i się okaże. Zrobiłem zworę i d⁎⁎a, wentylator nie chodzi. No i na tym się wczoraj zakończyło bo poszedłem spać. Dzisiaj podepnę diagnostykę i zobaczę co tam się dzieje, będę mógł też wymusić pracę wentylatora bo możliwe, że klima nie zrobiła tego.
Jak już zrobię ten pierwszy bieg wentylatora to mam jeszcze świece żarowe które też niby działają, niby wszystko jest nowe i sprawne a walą błędem i jakby nie działają mimo wszystko.
W międzyczasie zacząłem wczoraj wymieniać lewy dolny przedni wahacz bo po zmianie hamulców i kilku testach okazało się, że przy mocnym (awaryjnym) hamowaniu auto ściąga a ja wymieniłem tylko prawy wahacz a powinno się wymieniać oba jednocześnie. Niestety jak zwykle utknąłem na wybijaniu sworznia wahacza ze zwrotnicy.

Także jest fajnie, wkręciłem się w te naprawy bo auto jeździ świetnie a poprawianie takich detali jakoś mi się strasznie spodobało.
Mam też moją starą Alfę na "warsztacie" i z podobnym problemem - muszę wyjąć kawałem półosi bo uszkodziłem osłonę podczas zmagań z wymianą skrzyni biegów i teraz utknąłem na wybijaniu sworznia ze zwrotnicy (już 3 dzień, ale to pewnie dlatego, że wolę się bawić z nową Alfą a stara stoi zapomniana). #stepujacybudowlaniec

16b5df62-fa14-4f7f-afc9-a95a3daa0254
44010aba-42ef-4e99-8bc2-f5f3f2c58a51
494184b3-e8ce-4018-a875-031ea0d7196b

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować