Odpaliłem dziś the forest. Myslalem ze moze sie wkręcę. Miałem już w planach szukanie jakiejś karty, zebym se przyjemnie pograł, ale po chwili miałem takie meh po co mi to i tak bym grał w jakieś starocia co najwyżej.
Był i pomysł, zeby kupic konsole - to na celu żebym czuł presje ze musze grać bo w koncu zaplacilem za maszyne xD ale to tez takie na siłe sie wydaje. Nie wiem. Ciągle w chłopie tli sie nadzieja, że te czasy sprzed 10-15 lat jeszcze kiedyś wrócą, kiedy mogłem sie na 10h absolutnie wyciąć z rzeczywistosci i wkleić w monitor, dropiąc kolejne itemasy, wykonując quesciki. C⁎⁎ja, nie wróci xD Dorastasz to masz problemy i nie tak łatwo zapomnieć o nich nawet na pare godzin żeby w spokoju sie odciąć w grze. Nie mówie o wszystkich. Większosc z reguły jednak może se czasem pograć jak za małolata. Ale z czasem to wszystko spada. Widzisz, że nie chce Ci się
no nic jak to sie muwi zrobie se kanapki boże - kupiłem drogą szynke, dojebane kanapy se zrobie sie najem jak król ogladajac maklowicza udając że jestem razem z nim na filipinach
#gownowpis
