Ceny wrecz powalaja, pytanie tylko czy ktokolwiek to kupuje. Moje dzieci maja około 70 kg lego w tym bardzo dużo legofiguries i w mojej opini to tylko zabawka. Mam kombajn kupiony kiedyś na targach rolniczych który teraz jest warty 3 razy tyle ile kosztował przy kupnie. Jednak to była i jest tylko zabawka która nie jest warta w mojej opini wiecej niż wcześniejsza cena katalogowa. Mój syn zbiera minifiguries i ponoc kolejna wiele warta figurka będzie ork z ostatniej serii- z tym ze wg mnie nie jest to ani inwestycja, ani sposób na zarobek :)
@argonauta spekulanci potrafią zatruć każdy rynek i napompować banieczkę w nadziei na łatwy i duży zarobek. To samo się stało choćby z rynkiem starych gier na konsole czy komputer. Normalnie to ta cena sobie rośnie z czasem, ale rośnie raczej powoli - coś co w 2010 było warte powiedzmy 1000$ dzisiaj będzie warte z 2-3 tys, nie więcej. Inflacja i coraz mniej dostępnych sztuk.
Wtedy na rynek wchodzą "inwestorzy" i się zaczyna piekło. Pierwszy kupuje za te 2500 i wystawia za 4000. Drugi kupuje za 4000 i wystawia za 7000. Trzeci kupuje za 7000 i wystawia za 11 000. Widząc ekspresowy przyrost ceny ten pierwszy odkupuje od trzeciego i wystawia za 17 000.
W pewnym momencie to oczywiście pęka, jak każda sztucznie pompowana bańka. I cała zabawa przypomina trochę przerzucanie tykającej bomby - ostatni, który ma ją w ręku jak zegarek wybija 0:00 przegrywa i traci wszystko.
Zaloguj się aby komentować